Major Craft Corkish CKC-664M – castingowy travel

Wielu wędkarzy-podróżników tych daleko i tych blisko jeżdżących z pewnością zadawało sobie pytanie, czy istnieje dobry kij castingowy, który z łatwością można zabrać ze sobą na wyprawę i umieścić w podręcznym bagażu? Mnie takie pytanie uwierało od dłuższego czasu, więc po małym rekonesansie rynku wybrałem i zacząłem test Major Craft Corkish CKC-664M. Jeśli jesteście ciekawi jak wypadł zapraszam do artykułu.

 Wstęp

Zawsze przygotowując się do podróży, czy jakiegokolwiek wyjazdu ważne jest przemyślane spakowanie rzeczy, a każdy wędkarz jak wiadomo ma ich sporo i wszystkie są niezbędne. Pudło z przynętami, kołowrotki, podbierak, spodniobuty, kolejne pudło z przynętami, czapka, okulary itd. no i wędka, ale która?! Ta za duża nieskładana i ciężko ją transportować, ta za mała i nie wytrzyma taaakiej ryby. Co robić? I wówczas pojawia się myśl: a może „składaczek”?

W związku z wieloma wyjazdami z autopsji wiem, że sam często stawałem przed takim dylematem. W Polsce jeżdżę z jednoczęściowym kijem upychając go wzdłuż samochodu między siedzeniami, nie bacząc na skargi i lamenty innych towarzyszy podróży. Zwiedzając jednak świat, ale oczywiście nie zaniedbując mojej życiowej pasji jaką jest wędkarstwo, w transporcie lotniczym miałem ze sobą spinning w wersji 4 częściowej wędki travel i byłem zmuszony łowić na kołowrotek spinningowy, a nie na ulubiony multiplikator. Taki stan rzeczy utrzymywał się aż do początku roku 2012, gdy rozpocząłem intensywne poszukiwania wędki castingowej w wersji travel.

Kryteria ogólne były jasne, kij musiał być możliwie uniwersalny, czuły, lekki, miał zajmować mało miejsca w bagażu i być ładny, co raczej nie było niezbędnym wymogiem ale miłym atutem. Odnośnie danych technicznych ideałem miała być wędka: ¼-1oz, 20lb, fast, długość ok. 2m, czteroskład. Jednocześnie zrezygnowałem z opcji kija na zamówienie w Polsce, bo testowałem taki model i (nie obrażając polskich rodbuilderów) po prostu ten produkt nie przypadł mi do gust. A jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje.

Przeszukując foldery różnych producentów i serfując po Internecie, okazało się, że wybór nie jest za duży. W sieci natknąłem się między innymi na St. Croix TIC70MF3, Penn PT1220C66, G.Loomis ETR81-3 MHC-17, ale modelem który najbardziej mnie zainteresował był Major Craft DC-644M.

Przede wszystkim kij cieszył się pozytywną opinią wśród testerów, jaki i użytkowników z którymi rozmawiałem oraz, co najważniejsze, odpowiadał moim wymaganiom. Niestety po kontakcie z dostawcami oraz producentem okazało się, że kij ten został wycofany z produkcji i nie ma go już nigdzie w magazynach. Z pomocą przyszła firma Major Craft, podpowiadając bym skierował uwagę na następcę z serii Corkish, a zwłaszcza na model CKC-664M, który jest zbliżony parametrami. Tym sposobem w maju stałem się właścicielem wędki Major Craft Corkish CKC-664M.

 Specyfikacja

Major Craft Corkish CKC-664M
Długość 6’6”
Żyłka 10-16lb
Waga przynęt 1/4-3/4
Akcja Regular fast
Przelotki 8 szt., Fuji stainless Frame SIC ring
Uchwyt do multiplikatora Fuji ECS
Rękojeść Korek klasy AAA
Ilość części 4 po 52cm
Futerał Tak, półtwardy

Wrażenia

Gdy wędka do mnie dotarła natychmiast serce mocniej zabiło i jak najszybciej chciałem rozerwać tekturowe pudełko, które ukrywało mój kijek. W środku czekał na mnie ładny, zielony pokrowiec z dużym napisem „Corkich compilation od experience”, z nadrukiem nazwy producenta, zamocowaną saszetką ze specyfikacją wędki oraz przymocowanym uchwytem. Czułem się jak James Cook odkrywając nowe szczegóły mojej przesyłki.

CKC-664M-IMG_7490

Pokrowiec nie był sztywną tubą, nie był też z miękkiego materiału ani skóry jak w przypadku innych wędek tego producenta. Był prostokątnym kawałkiem półsztywnego prostokątnego plastiku zagiętym po obu stronach w literę U i wmontowanym na całej długości suwakiem, który ułatwia wygodne wyjmowanie i wsadzanie do niego wędki.

Warto zaznaczyć, że wymiary pokrowca są małe bo tylko 58x9x6cm, co umożliwia wygodne i bezpieczne przenoszenie kija, bez obawy o jego zniszczeni. Ostatnio podróżując po Indonezji zrobiłem mały test i umieściłem wędkę w tym pokrowcu bez dodatkowych zabezpieczeń w głównym bagażu. Wniosek – pokrowiec spełnił swoje zadanie w 100%, wędka pomimo 11 lotów przetrwała bez najmniejszych uszkodzeń.

Nie można również pominąć detali wykończenia pokrowca jak chociażby zamontowanego wewnątrz do kawałka nadmiarowego suwaka rzepa, który przyczepiany do ścianki, blokuje zbytnie odginanie się suwaka w pokrowcu.

CKC-664M-IMG_7498

Po otworzeniu pokrowca docieramy do właściwej zawartość, czyli naszej wędki.

CKC-664M-IMG_7494

Największa jej część umieszczona jest osobno, podczas gdy 3 pozostałe, stanowiące główną część, są spięte ze sobą za pomocą piankowych pasków z rzepami tak, że blanki nie stykają się ze sobą.

CKC-664M-IMG_7506

Po wyjęciu z pudełka zaskakująca jest dbałość o wizualne szczegóły wykończenia tego kijka, tym bardziej, że nie jest to żaden top model ze stacji Major Craft. Miejsca mocowania przelotek oraz końcówki złącz oplecione są trzema kolorami nici (szarą z przeplotami srebrnej i złotej), cały kij jest przyozdobiony gustownymi opisami i logotypami oraz pięknie mieni się w świetle słonecznym.

CKC-664M-IMG_7510

CKC-664M-IMG_7518

CKC-664M-IMG_7530

CKC-664M-IMG_7532

CKC-664M-IMG_7540

CKC-664M-IMG_2212

CKC-664M-IMG_2241

Od strony technicznej, wszystkie części stworzono tej samej długości po 52cm każda.

CKC-664M-IMG_7509

Podczas składania okazuje się, że złącza nie nachodzą na siebie do końca, a na każdym złączu pozostaje ok. 1cm bufor. Z początku takie rozwiązanie może wydawać się dobre, ponieważ można mocniej dociskać części wędki w celu usztywnienia złączy, jednak po wielu testach nad wodą, zauważyłem ich tendencję do przekręcania się, co zmuszało mnie co jakąś godzinę do korygowania osi przelotek. Niemniej są to mocne złącza i nigdy nie doszło do sytuacji niebezpiecznego obluzowania się części wędki podczas łowienia.

CKC-664M-IMG_7541

Trzymając wędkę w ręku i patrząc na wielkość oraz budowę wieloskładu, jej waga wydaje się zaskakująco mała, sam kij według pomiaru waży 122g. Podczas wielogodzinnego łowienia ciężar jest w ogóle nie odczuwalny. Punkt ciężkości kija nie uzbrojonego znajduje się 41cm licząc od dołu kija (4cm od górnej krawędzi rękojeści). Po założeniu multiplikatora (wędka testowana z Shimano Metanium Mg7) jest dokładnie na górnej części multiplikatora, stąd to rozwiązanie umożliwia bardzo wygodne długotrwałe operowanie zestawem, bez zmęczenia ręki i poczucia przeciążenia jej w górnej części.

Zaskakującym faktem jest to, że na kijku znajduje się naklejka „Made in China”, podczas gdy Major Craft to firma japońska. Jak się dowiedziałem od Panów z Major Craft, wszystkie produkty tego producenta są tam tworzone, ze względów na koszty. Pana Koichiro użył nawet stwierdzenia „.Everybody dislike „Made in China”.  You also.  Right?”  Jednak w/g zapewnień producenta, fabryki w Chinach są pod stałym nadzorem, każda transza wędek przechodzi dokładną kontrolę jakości przeprowadzoną przez japońską załogę Major Craft, co pozwala na zachowanie najwyższej jakości wyrobów.

CKC-664M-IMG_7501

Testy nad wodą

W końcu nadeszła upragniona chwila, gdy wędkę mogłem przetestować w jej „naturalnym środowisku” czyli nad wodą. Kij sparowałem z Shimano Metanium Mg7 co stanowiło bardzo wygodną i uniwersalną kombinację. Multiplikator jaki użyłem ma bowiem duży zakres i prócz lekkich przynęt może obsługiwać również te cięższe, jeśli jednak ktoś posiada multiplikator do lżejszych przynęt, również śmiało może go wykorzystać z tą wędką.

Pierwsze rzuty bardzo miło zaskoczyły, kij ładnie się ładował i umożliwiał wysłanie niewielkich przynęt na dalsze odległości. By przetestować całe spektrum wyrzutu używałem szeregu gramatur przynęt. Okazało się, że opis 7-21g był idealny w kwestii specyfikacji i wabiki z tego zakresu najlepiej ładowały wędkę. Lżejszymi przynętami też dało się rzucać, ale to już nie było to. Zbyt ciężkie przynęty znowuż powodowały za mocne ładowanie i przy wyrzucie wyraźnie czuć było brak mocy na dynamiczne oddanie zgromadzonej energii. Dla przykładu, testy gumą z główką o sumarycznej wadze 26g powodowały, że kij był przeciążony i przy dynamicznym wyrzucie istniała obawa jego uszkodzenia.

Corkish testowałem też podczas wyjazdów na różne gatunki ryb szczupaki, bolenie, sandacze oraz pstrągi „zachęcając” do brań gumami, woblerami, błystkami, blachami i jerkami. Moc i charakterystyka kija powodowały, że z jednej strony oceniam go jako wygodne narzędzie do rzutu, jednak z drugiej ograniczał on trochę technikę prowadzenia. Okazało się, że można używać tego typu przynęt, aczkolwiek, jak również można było się spodziewać, przy prowadzeniu jerków podszarpnięciami wędka trochę za mocno się uginała, nie przekazując natychmiast całej energii przynęcie. Podobnie sprawa wyglądała przy łowieniu na gumy techniką ostrych podciągnięć z dna rzeki przy silnym nurcie. W pozostałych przypadkach wędka zdawała w 100% egzamin i łowienie nią było czystą przyjemnością.

Pozytywną cechą tej wędki, na której akurat bardzo mi zależało było, że to bardzo czuły kij! Łowiłem bowiem paroma kijami składanymi i żaden z nich nie posiadał takiej czułości jak ten! Oczywiście wysokiej jakości wędki jednoskładowe charakteryzują się jeszcze większą czułością, jednak u CKC-664m jest ona zaskakująco wysoka i umożliwia wyczucie zawadzenia przynęty o trawę lub liść w nurcie rzeki, nie wspominając o opadzie na dno, czy najważniejszej kwestii jaką jest branie.

Przy testach siłowych okazało się, że mocne wygięcie kija powoduje dotykanie blanku przez plecionkę.

CKC-664M-IMG_2252

CKC-664M-IMG_2263

Kolejną bardzo dużą zaletą tego modelu jest jego trzymanie podczas holu. Dzięki ładnemu ugięciu wędki, zacięty szczupak (mimo że użyłem kotwic bez zadziorów i zahaczyłem rybę tylko jedną kotwiczką za sam koniec szczęki) szarpiąc się nie miał szans na wyczepienie i został wygodnie doholowany. Jednak niesamowitą frajdę sprawia mi na Corkisha połów pstrągów, z uwagi na możliwość wygodnego prowadzenia i amortyzowania zahaczonej ryby.

Moc tej wędki umożliwiała swobodnie łowienie ryb typu: szczupaki do ok. 70 cm (czyli nasz polski standard), bolenie do ok. 60 cm oraz pełen przekrój pstrągów. Finalnie z powodu swojej uniwersalności Major Craft Corkish CKC-664M towarzyszył mi przy większości wypraw w letnim sezonie 2012 i na pewno będzie wspaniałym partnerem podczas kolejnych wypraw wędkarskich.

CKC-664M-IMG_7622

Podsumowanie

Tak więc, czy istnieje idealny kij castingowy w wersji travel ? Cóż na to pytanie każdy musi  odpowiedzieć sobie sam, liczę jednak, że mój test pomoże wam w znalezieniu tej idealnej… wędki oczywiście;)

 Zalety:

  • wersja travel, 4 częściowa
  • bardzo duża czułość
  • wysoka jakość wykonania
  • dobre trzymanie ryby
  • zasięg rzutu dla zakresu przynęt 7-21g
  • cena w porównaniu do innych wędek wykonanych w takiej jakości
  • wygląd

Wady:

  • gorzej do jerków i gum z podrywu (można łowić, ale ugięcie uniemożliwia wprowadzanie agresywniejszych podciągnięć przynęty)
  • konieczna korekcja ustawień części wędki w osi co jakiś czas przy dłuższym łowieniu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udowodnij, że jesteś człowiekiem - przepisz tekst z obrazka

Please type the characters of this captcha image in the input box